Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

Myśli od środka

Ewa Gaworska

PANI POETKA PISZE

Wydawnictwo: Miniatura
Data: 2010
Stron:  60





Poezja to słowo wieloznaczne, określające i wiersz, i teksty niepisane prozą, ale dla niektórych osób jest też terminem wyrażającym stany emocjonalne, sposobem patrzenia na świat i obrazem rzeczywistości kreowanej przez własny subiektywizm. Twórczość poetycka nie zawsze jest dobrze odbierana, często słyszy się, że stosowane w tworzeniu poezji środki językowe utrudniają odbiór treści. Poza tym, żeby wczuć się w ekspresywność utworu konieczny jest czas i spokój, a z tym ostatnio kiepsko... Mimo to warto poświęcić odrobinę uwagi utworom, które poruszają duszę, i chociaż na chwilę przenoszą do innego świata. Dlatego osobom lubiącym sztukę poetycką oraz tym, które wyjątkowo boją się tego typu twórczości, chciałabym polecić tomik wierszy Ewy Gaworskiej „Pani poetka pisze”, który ukazuje interesującą zabawę słowem i, literą.

mówili że to niemożliwe
że nie można latać bez skrzydeł
to nie prawda
wszystko jest poezja”[str. 59]

Niełatwo znaleźć informacje na temat autorki, a te na które trafiamy są bardzo okrojone. Jednak można dowiedzieć się z nich, że Pani Ewa na co dzień jest wykładowcą filologi polskiej, tworzy wiersze i liryczne piosenki, m.in. „Ballada na drogi złe”, „Stacja jutro”, czy „Dom w górach”. Tomik, który chcę zaprezentować jest zbiorem kilkudziesięciu wierszy z okresu 2007 – 2009, ale to nie wszystko, wiersze nawiązują do słów zaczynających się na literę „P”, 
Dlaczego „p”? - nie wiem” [str.5]

Utwory inspirowane szesnastą literą alfabetu łacińskiego prowadzą przez marzenia, świat realny, duchowy, ale też przedstawiają nastroje i obrazy istnienia. Przekaz wierszy jest jasny, autorka pisze wierszem białym, nie ubarwia na siłę swoich tekstów, posługuje się językiem nieskomplikowanym, bez zbytniej metaforyczności. Czasami rozbawi, często wywoła zadumę i rozrzewnienie, ale wprawi w zakłopotanie opisem pewnych zjawisk. Jej liryka jest poruszająca i niesamowicie ekspresywna.

mężczyźni są jednak potrzebni
jako temat
naszych ciągłych pogwarek
w drzwiach z dzieckiem na biodrze
ponad rozlanym mlekiem
nad zimną herbatą
nad skwaśniałą zawiścią: jej to się udało
w tym wszystkim chodzi tylko o opowieść
tej bez mężczyzny nie ma
tak się ułożyło
wszystkie wątki się dłużą
i nie widać pointy
pogwarka się rozprzęga
pora pójść do domu”[str. 26]

Poezja Ewy Gaworskiej jest niespieszna, może właśnie dzięki temu w jej tekstach znajdują się celne uwagi i wyraziste nastroje. Nie trzeba główkować nad sensem wierszy, próbując odpowiedzieć na pytanie „co autor miał na myśli?”. Wszystkie zebrane w tomiku teksty czyta się z prawdziwą przyjemnością, każde zdanie jest szlachetną, czystą konstrukcją, która urzeka prostotą. Dlatego grzechem byłoby nie spróbować poznać takich idealnych, harmonijnych tekstów.

Za możliwość przeczytani tomiku dziękuję wydawnictwu Miniatura,
a także portalowi Sztukater
Czytaj dalej »

Drugi brzeg

Dariusz Szymanowski

DRUGI BRZEG

Wydawnictwo: Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie
Data: 2012
Stron: 54
Oprawa:  Miękka

Książka ukazała się w ramach stypendium artystycznego przyznawanego przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego


Współczesne czasy nie służą chwilom wytchnienia, w kieracie życia gonimy swój własny ogon, zapominając o rzeczach ważnych; o spojrzeniu w głąb siebie i dostrzeżeniu czegoś więcej niż tylko obszar na wyciągnięcie swojej ręki. Dlatego cieszy mnie bardzo czas spędzony z poezją, czas kiedy mogę spokojnie wyciągnąć się na kanapie, z filiżanką parującej kawy, i udać się w metafizyczną podróż na „Drugi brzeg”.

Coś we mnie mówi,
zupełnie jakby chciało, abym i ja
powiedział, że Nic z tego
nie zostało odkryte.

Raz jeszcze pomieściło ciebie
pomiędzy kciukiem a
palcem wskazującym drogę

Jak dobrze, że Nic
nie trwa jednak wiecznie ponad
wszelką wątpliwość.
[Nicość, str.36]

W tomiku ozdobionym wyjątkową grafiką, przedstawiającą „Mleczarkę” Vermeera znajduje się 27 wierszy i 5 utworów poetyckiej prozy. Czytając wiersze Dariusza Szymanowskiego ma się wrażenie, że autor jest świadomym poetą. Jego liryki zajmującą, chociaż nie zawsze łatwą lekturą. Nie jest to winą przekombinowania, czy też nadmiernej zabawy środkami stylistycznymi, ponieważ tworzone przez autora zdania są zgrabne, sensowne i w sposób piękny wyrażają spostrzeżenia, doznania bliskie każdemu człowiekowi. Zagubienie wywołują zastosowane porównania i pewne niedomówienia, które skłaniają do własnej interpretacji, ponieważ tworzące się myśli i obrazy wykraczają poza rejony nam znane. Takie doświadczenie jest niezmiernie ciekawym przeżyciem, gdyż możliwość odczytania utworów za każdym razem może być inna, wszystko zależy od nastroju, emocji i przeżyć. Jednak dla niektórych osób wiersze Szymanowskiego mogą być sporym wzywaniem, ale po mimo wymagających tekstów - uważam, że wzbranianie się przed poznaniem interesującego spojrzenia na otaczającą rzeczywistość byłoby wielką stratą.

W pokoju stoi łózko.
Jest późna zima i stoją przy oknie.

Za nimi nieco dalej.
Miasto dobiega i gaśnie.

Gdy zasypia,
on w czarne włosy wplątuje
oblodzoną ulicę
[Sen zimowy, str. 14]

Tytułowy drugi brzeg nie jest ogromną czasoprzestrzenią, to intymny świat „To mogło być całkiem zwyczajne, jak rozbita przez nieuwagę szklanka, jak potknięcie o kamień, którego się nie widziało. Jak blizna, pamiątka pierwszej próby utrzymania równowagi" [Drugi brzeg, str. 10] To bycie teraz i sekundę później... teoretycznie proste doświadczenie, które zaskakują swoją złożoną formą i, wzruszają, wywołują uśmiech, tęsknotę i uświadamiają nieubłagany upływ czasu. 



DARIUSZ SZYMANOWSKI - ur. w 1984 roku w Olsztynie. Poeta, prozaik. Publikował m.in. w Kwartalniku Artystycznym, Pograniczach, Kresach, Opcjach, Portrecie, Tece, Gazecie Olsztyńskiej, Wyspie, RED.zie, Migotaniach/Przejaśnieniach, Pro Libris, Kwartalniku, Zagłębiarce, Dzienniku Polskim (NY). Od 2011 roku w olsztyńskim VariArcie publikuje felietony pt. Szkice z obrazkiem. Laureat ogólnopolskich konkursów poetyckich m.in.: Turnieju Jednego Wiersza (MDK Koszutka, Katowice 2012). Stypendysta Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie w dziedzinie literatury (2012). Autor książki Drugi brzeg (WBP, Olsztyn 2012).


Czytaj dalej »

Wtedy zrozumiesz

Jan Owczarek

WTEDY ZROZUMIESZ

Wydawnictwo: Miniatura
Data: 2012
Stron: 76




Jan Owczarek pracuje jako nauczyciel języka polskiego w Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego w Jeleniej Górze, jest też autorem pięciu zbiorów poezji, tomu opowiadań, felietonów i szkiców literackich zamieszczanych w czasopismach. Jak podają źródła, pasjami tego utalentowanego człowieka są: kulturoznawstwo, literatura oraz fotografia, nie zaprzeczę temu, ponieważ zamiłowania te bardzo mocno widoczne są w jego tomiku poezji „Wtedy zrozumiesz”, zbioru przepięknie przygotowanego przez wydawnictwo Miniatura.

Kiedy po raz pierwszy wzięłam do ręki zbiór wierszy Jana Owczarka, i przerzuciłam kilka kartek, to pomyślałam, że będę miała do czynienia z utworami w których podkreślona zostanie mocny natury. Wniosek ten wyciągnęłam po obejrzeniu zamieszczonych w tomiku fotografii, które przedstawiają urokliwe miejsca, zieleń traw, soczysty kolor kwiatów, samotne kapliczki i dróżki prowadzące w nieznane. Zdjęcia mają bardzo nostalgiczny wydźwięk, napawają spokojem, nadzieją, oraz poczuciem niezmienności, poza tym pochodzą z prywatnej kolekcji autora, ale ja nie o fotografii...

Tak jak wspomniałam, myślałam, że w utworach Jana Owczarka zetknę się tylko i wyłącznie z pochwałą przyrody, źle myślałam, bo autor zaprasza czytelnika w podróż przez życie, ukazuje świat takim jakim był i jakim się stał, obrazuje upadek ideałów, degenerację wartości oraz utratę przekonań. W swoich tekstach poeta przedstawia współczesne czasy, którym towarzyszy zło, cierpienie, jak również demoralizacja, która doprowadza do ogólnego chaosu. Na szczęście, zawsze jest szansa na obranie właściwej drogi, wystarczy powrót do prawd życiowych, do historii dziejów, do wiary w Boga, do świadomego istnienia.

Autor posługuje się wierszem białym, nie zarzuca swojego czytelnika mnóstwem skomplikowanych metafor, jego teksty są przejrzyste, zrozumiałe, często dobitne, i co ważne, robią na odbiorcy niesamowite wrażenie. Są jak drogowskazy w których nie brakuje nagany, ale też nadziei i przykładów na to co właściwe, i na to co haniebne. Tomik „Wtedy zrozumiesz” to zbiór przenikliwych tekstów, bardzo emocjonalnych i szczerych, nie sposób być obojętnym na ich wymowę. Dlatego z czystym sumieniem polecam go osobom, dla których prawdziwe i wyraziste treści są jednym z wyznaczników dobrej twórczości.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Miniatura, a także portalowi Sztukater

Czytaj dalej »

Somnambulika

Zbigniew Hübsch

SOMNAMBULIKA

Wydawnictwo: Miniatura
Data: 2011
Stron: 78



 
Zbigniew Hübsch urodził się 13 czerwca 1952 roku w Krośnie. Ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych i otrzymał dyplom artysty plastyka w specjalności techniki graficzne. Nawiązuję do tego tematu, gdyż „Somnambulika” zdobiona jest pracami autora, przez co nabiera dużo bardziej osobistego wydźwięku, a ponadto jest dodatkową oryginalną ozdobą, żałuję tylko, że tak bardzo oszczędną .
Oprócz tego, że Zbigniew Hübsch w głównej mierze wykonuje wolny zawód artysty grafika i w swoim dorobku posiada 16 wystaw indywidualnych oraz 30 wystaw zbiorowych w kraju, i za granicą, to również pochłaniają go takie zainteresowania jak poezja, scenariusze, sztuki teatralne oraz zapisy snów i i powiedzeń.

Odnosząc się do pasji autora, a także do tytułu zbioru - „Somnambulika” , można stwierdzić, że owe teksty to sny, słowa powstałe z sennowłóctwa. Dla zainteresowanych: somnambulizm to inaczej lunatyzm czyli nieświadome zjawisko chodzenia we śnie. Większość ludzi jest zafascynowanych tym fenomen, tym bardziej, że do tej pory nie udało się go do końca wyjaśnić. Być może to co piszę brzmi zbyt naukowo, ale znajomość teorii ułatwi czytanie i poznanie tekstów Zbigniewa Hübsch.

Śnią mi się identyczne miejsca, to może trwać całymi latami,
to już jest topografia, śnię opuszczone wille położone na
zboczach, sielskość owego pejzażu potęguje dziwna
obcość tej architektury(...)”

To co już od samego początku zwraca uwagę, to nakładanie się nawzajem wielu obrazów, różne miejsca przesuwają się tworząc zaskakujący film złożony z wielu kadrów, niekoniecznie ze sobą powiązanych, bywa że jesteśmy w idyllicznej posiadłości, żeby za chwilę być w getcie, następnie na świeżo obsadzonej drzewami alei w Stanach Zjednoczonych Ameryki czy w rzeszowskim autobusie. Mimo pokonywania w tempie błyskawicznym czasu i przestrzeni, tak naprawdę nie ruszamy się z miejsca, ponieważ to co przeżywamy to wyobrażenia, marzenia senne, a nawet... koszmary. Ten kalejdoskop zdarzeń momentami wywołuje uczucie chaosu, ale to tylko pozór, ponieważ nieład jest zamierzony, potęguje on niezwykły efekt snu, w którym to wszystko jest możliwe, gdzie przenikają się barwy, zapachy, jest śmierć i życie, jest miłość i seks, jest radość i rozpacz, a czas jest tylko pojęciem względnym... wszystko to jest osiągalne kiedy śnimy.

Somnambulika” to zbiór kilkudziesięciu zaskakujących tekstów o różnej formie i treści. Autor korzystając z bogatego słownictwa i środków artystycznych przenosi czytelnika do innych wymiarów, w którym występuje nagromadzenie różnych spostrzeżeń, wyobrażeń i emocji. Podróż to bardzo oryginalna. Polecam.

Moja ocena 4/6


Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Miniatura, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.

Czytaj dalej »

Trochę poezji - "Między Tobą a snem" i "Poprzez Jezioro"

Jerzy Fryckowski

MIĘDZY TOBĄ A SNEM

Wydawnictwo: Miniatura
Data: 2007
Stron: 88


 
„Wszystkie dziewczyny powinny mieć wiersz
napisany specjalnie dla nich, nawet gdyby
trzeba było przewrócić ten cholerny świat
do góry nogami, by to zrobić”
Richard Brautigan

Słowa amerykańskiego poety Richarda Brautigana, otwierają tomik wierszy „Między tobą a snem” Jerzego Fryckowskiego. Autor to człowiek wielu talentów, jest nauczycielem, satyrykiem, poetą, dziennikarzem i krytykiem literackim. Debiutował w roku 1989 zbiorem „Cierpliwość ubogich” Jest laureatem wielu konkursów, w 2011 roku zdobył II miejsce w kategorii poezji dla dorosłych X Otwartego Konkursu Literackiego „Gniewińskie pióro”. Jego wiersze znajdują się w wielu antologiach i publikacjach periodycznych, tłumaczone są na język m.in. angielski, niemiecki, francuski, litewski a nawet na język hindi. Wielka szkoda, że tak trudno trafić w księgarni czy bibliotece na pracę Fryckowskiego, bo jego poezja jest niesamowicie empatyczna i szczera.

Muszę przyznać, że już sam wstęp, zresztą bardzo trafiony, ujął mnie i zapowiedział spotkanie z bardzo zmysłową liryką, gdyż wszystkie wiersze w tym zbiorze to erotyki – namiętne i wzruszające. Samo przez się, ich tematyka skupia się na relacjach damsko-męskich, w głównej mierze mówią o uczuciach, miłości, byciu ze sobą i obok siebie, o początku i końcu związku, i tym co spaja dwoje kochających się ludzi.
„Moim oddechem popioły rozdmucham,
niech je poniesie namiętność zdradziecka,
gdzie sopel lodu wewnątrz twego brzucha
topi się wolno w żywą iskrę dziecka” *
„Między Tobą a snem” to kilkadziesiąt wierszy o różnej formie i długości. W tomiku znajdują się utwory charakterystyczne dla wiersza wolnego, ciągłego, sylabotonicznego i stroficznego. Paleta rodzajów i kształtów jest bardzo bogata i na pewno każdy czytelnik znajdzie dla siebie odpowiednią ekspresywną postać. W zbiorze znajdują się też skrócone formy np. jednozdaniowe, w których przekazana jest maksymalna treść, wraz z silnym ładunkiem emocjonalnym.
„Dwoje kochanków
wyciąga przed siebie dłonie
czyżby oślepli” **
Jestem oczarowana tym zbiorem wierszy. Ich przekaz jest prosty, uczciwy i szalenie zmysłowy, utwory dostarczają nieśmiałych wzruszeń, aż po zawstydzenie odważnym wyrażeniem tym co za drzwiami sypialni i nie tylko, jest tajemnicą, rozmową dwóch ciał i dusz.
Dodatkowym atutem tego zbioru wierszy jest jego unikatowe wydanie. Ograniczona liczba egzemplarzy, doskonałe wykończenie, a do tego grafiki Norbertta Skupniewicza sprawiają, że „Między tobą a snem” jest wyjątkową pozycją, idealną do własnej kolekcji poezji, a także wyśmienitym prezentem dla miłośnika niepowtarzalnych lirycznych utworów.
* str. 49
** str. 21

Moja ocena 6/6

 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Miniatura, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.




Piotr Figas

POPRZEZ JEZIORO

Wydawnictwo: Miniatuta
Data: 2011
Stron: 46




Piotr Figas urodził się i wychowywał w Choszcznie, poezja zawsze go interesowała, z myślą o niej ukończył filologię polską i słowiańską na Uniwersytecie Szczecińskim. W czasie studiów tworzył wiersze i brał udział w konkursach literackich. Po studiach wrócił w swoje rodzinne strony, gdzie od kilku lat pracuje jako nauczyciel języka polskiego w szkole ponadgimnazjalnej. Początkowo nie planował publikować swoich prac, jednak po spojrzeniu na nie przychylnym okiem, nawiązał współpracę z wydawnictwem Miniatura i tak oto mamy możliwość przeczytania zbioru wierszy „Poprzez jeziora”, w którym znajdziemy ponad trzydzieści utworów będących wynikiem refleksji i obserwacji autora.

gdzie w tym domu gości smutek
czy w ułożonej równo parze butów
czy w załamaniu światła na krawędzi talerzyka
a ja” *

Podobno poezja określa wrażliwość odbiorcy, nie tylko na pojedyncze słowa czy zdania, ale również na stan wewnętrzny osoby mówiącej czyli w przypadku wierszy, podmiotu lirycznego. Z przykrością stwierdzam, że miałam wielki problem z odbiorem utworów z tego zbioru, zapewne moja wrażliwość jest na innym poziomie niż wrażliwość autora, gdyż nie potrafiłam wczuć się w ekspresywne przedstawianie świata, w tym uroki przyrody i niuanse życia codziennego. Bardzo tego żałuję, ponieważ wydarzenia ujęte w wierszach w pewnej mierze wiążą się z Choszcznem, miastem bardzo mi bliskim. Niejednokrotnie podziwiałam spokojny rytm miasteczka siedząc na jednej z ławeczek przy jeziorze Klukom. Nastrój tego uroczego pomorskiego miasta, napawa mnie spokojem i nostalgią, niestety nie mogłam odnaleźć tego w wierszach Piotra Figasa.
Nie wiem tak naprawdę dlaczego nie odkryłam w tych pracach iskry, która obudziłaby moje emocje, być może nie potrafię odczytać tego co autor chce przekazać w swoich wierszach, być może nie trafiają do mnie zastosowane środki artystyczne, ale czytanie liryków było dla mnie nie lada wyzwaniem i wymagało wielkiego skupienia.

Żeby nie wyszło, że tylko narzekam, to oczywiście w tomiku znalazło się kilka wierszy, które przypadły mi do gustu, jak choćby „Pod nieobecność”, „Morze i ty”, „Symptom”, „Rozpuszczenie” czy „Poprzez jezioro”. Rozsmakowałam się w tych tekstach, a ich czytania wywołało rozczulenie i zadumę.  
Tematyka liryków to zwykła codzienność, skupianie się na detalach, zdarzeniach, to po prostu obserwacja świat poprzez momenty, które pozornie nie są istotne, ale jednak zapadają w pamięć i towarzyszą nam nieustannie. Ze względu na treść utworów, a także ich formę,  każdy miłośnik poezji znajdzie w tomiku Piotra Figasa, coś odpowiedniego dla siebie.
Poprzez jezioro” to wiersze, w których zamknięta jest chwila, ta co minęła, była i będzie.  Dla zainteresowanych tego typu zagadnieniami, ten tomik będzie na pewno interesującą pozycją.

Moja ocena 4/6
* str. 36

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Miniatura, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.

Czytaj dalej »

Walt Whitman - "Dzieci Adama", "Tatarak"

Walt Whitman

DZIECI ADAMA
Stron: 55

TATARAK
Stron: 76

Wydawnictwo: Miniatura
Data: 2006

Oto najulotniejsze liście moje – a przecież najtrwalsze,
Tu, w cieniu, skrywam moje myśli, sam z nimi się nie zdradzam,
A przecież one zdradzają mnie bardziej niż wszystkie moje inne wiersze”*

W. Whitman - żródło wikipedia
Walt Whitman to amerykański poeta żyjący w XIX wielu, nazywany był „poetą demokracji”, a nawet „amerykańskim Szekspirem”. Jego twórczość wywarła znaczący wpływ na filozofię transcendentalizmu i na pokolenie głoszące idee nonkonformizmu, indywidualizmu i swobody twórczej. Ruch hipisowski równie sprawnie odnalazł w wersach Whitmana umiłowanie piękna, wolności i przyrody.
Za najważniejszy i sumie najbardziej kontrowersyjny utwór w twórczości Whitmana uważa się zbiór wierszy zatytułowany „Źdźbła trawy”, wydany w 1855 roku. Poeta bardzo śmiało sobie w nim poczyna, nawiązuje do czystego erotyzmu, pulsującej natury, czy do pierwotnych seksualnych instynktów. Jakkolwiek by nie było Walt Whitman to poeta, którego prace zasługują na uwagę.

W moje ręce wpadł ciekawy tomik, a właściwie dwa tomiki w jednym, gdyż wydawnictwo Miniatura sprawiło niespodziankę miłośnikom poezji, a także wszystkim zainteresowanym twórczością Whitmana i wydało w jednej książce dwa zbiory wierszy, poematów „Dzieci Adama” i „Tatarak”. Ta pozycja jest wyjątkowo ciekawa, ponieważ jest dwujęzyczna, obok wiersza w rodzimym języku mamy pierwowzór w języku angielskim, dla osób szlifujących język czy też dla ludzi studiujących filologię angielską tudzież pasjonatów czytania w oryginale, ta lektura to nie lada gratka.
Przejdę jednak do meritum, czyli do wierszy. Uprzedzam, że nie jestem specem w kwestii poezji, owszem, czytam i lubię, treść obieram emocjami, jeśli coś powoduje moje rozdygotanie wewnętrzne, dotyka mnie w sposób głęboki i przejmujący uznaję to za utwory bliskie ideału.
Z dorobkiem Whitmana zetknęłam się po raz pierwszy i muszę przyznać, że niełatwo czyta się jego prace. Pozycja wydawnicza zawiera kilkadziesiąt poematów i wierszy o różnej tematyce, i długości, napisanych białym wierszem, bez rymów i akcentów. Autor stosuje częste powtórzenia, zaczyna wersy jednym i tym samym wyrazem, treść utworów sprawia wrażenie bałaganu, totalnego chaosu, ale... wiersze Whitmana są nowatorskie, wyprzedzają swój czas, zaskakują, szokują, niekiedy zawstydzają i wywołują lekki rumieniec. Autor jest doskonałym obserwatorem, widać w jego pracach, że uwielbia ludzi, nie dzieli ich na lepszych i gorszych, propaguje miłość wraz z jej wszystkimi aspektami. Nie ogranicza się tylko do miłości heteroseksualnej czy delikatnych wyznań miłosnych. Epatuje zmysłowością i głębokim, gorącym erotyzmem.

Włosy, łono, biodra, zgięcia nóg, niedbale opuszczone ręce, splatane,
moje i jej, wszystko rozwarte,
Odpływ pali przypływem, przypływ pali odpływem, ciało miłości
nabrzmiewa i boli rozkosznie.
Nieskończenie obfita, przejrzysta fontanna gorejącej miłości, dreszcz
szału, spazmatyczna biel upojnego soku” **

Poeta chwali człowieka jako istotę duchową i fizyczną, która powinna żyć w zgodzie ze sobą i z naturą, głosi ideę wolności, równości i miłości braterskiej. Jego wiersze są dynamiczne, wiele fragmentów napawa optymizmem, radością i wielką energią.
Wiersze Walta Whitmana to szerokie spojrzenie na czas i przestrzeń, jest narratorem takim jakim w danej chwil chce być, jest kochankiem, nauczycielem, farmerem czy też integralną częścią wszechświata. Jego prace w czytaniu nie są łatwe, jednak są niekonwencjonalne, oryginalne i odkrywcze, z całą pewnością warto je poznać. Polecam.

Trudno ocenić coś co wymyka się ze schematu, poza tym nie jestem odpowiednią osobą do wystawiania oceny pisarzowi uznawanemu za największego amerykańskiego poetę.

Moja końcowa nota to ocena samego wydania: 6/6

*”Tatarak” - „Oto najulotniejsze liście moje” str. 59
** „Dzieci Adama” - „Opiewam ciało elektryczne” str. 21

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Miniatura, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.

Czytaj dalej »