Marcin
Ciszewski
Krüger.
Szakal
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Rok
wydania: 2014
Liczna stron: 384
Oprawa:
Miękka
Moja
ocena: 7/10 – bardzo dobra
Podejrzewam,
że Marcin Ciszewski większości kojarzy się, jako autor powieści
sensacyjnych mocno osadzonych w polskich realiach. Uwielbiamy go za
serię klimatyczną (Mróz, Upał, Wiatr), cykl www, oraz
„Gliniarza”. Należy jednak pamiętać, że Marcin Ciszewski jest
pasjonatem historii. Ukończył Instytut Historii, ze specjalizacją
historia najnowsza. Dlatego też w jego książkach tło historyczne
ma wielkie znaczenie, ale mimo że sporo wydarzeń i postaci jest
autentycznych, to jego powieści nie są stricte historyczne.
Historia jedynie stanowi podłoże do ukazania ciekawej intrygi i
skomplikowanych relacji międzyludzkich. Tak właśnie jest w jego
najnowszej powieści z cyklu „Krüger”.
Wydarzenia
w pierwszym tomie zatytułowanym „Szakal” rozgrywają się głównie
we Lwowie, pod koniec 1918 roku. Jest to czas, kiedy Polska powstaje
jako kraj liczący się na arenie międzynarodowej, ale też czas
niespokojny i wyjątkowo trudny, zwłaszcza dla mieszkańców Lwowa,
ponieważ na terenie miasta toczą się zacięte i krwawe walki
między Polakami a Ukraińcami. Na tle tej przykrej rzeczywistości
poznajemy nieprzeciętnie
uzdolnionego strzelca
Willhelma
Krügera, który wraz ze wspólnikami podejmuje się bardzo
niebezpiecznych zadań. Podczas jednej z akcji zauważa go pewien
mężczyzna, który obiera go za cel. Na początku nie jesteśmy w
stanie pojąć, dlaczego osobnik ten żywi do Krügera tak wielką
nienawiść, że jego jedynym marzeniem jest odnalezienie go i
zniszczenie. Jednak z czasem, kiedy to nieznajomy podąża
śladem naszego bohatera, poznajemy zagadki przeszłości,
jednocześnie śledząc interesujący okres historyczny.
Marcin
Ciszewski po raz kolejny pokazał, że potrafi stworzyć powieść,
która zainteresuje nawet takiego laika w dziedzinie historii, jak
ja. Na początku sądziłam, że wyraziste i dość wyczerpujące
dane historyczne zdezorientują mnie, a tym samym zniechęcą. Nic z
tych rzeczy. Przedstawienie początków kształtowania się II
Rzeczpospolitej, a także wojny polsko-ukraińskiej, jest niebywałe.
Wiernie oddane tło porusza emocje, nie mniej niż losy Krügera i
jego druhów, z którymi łączy go osobliwa relacja. Ścisłe
powiązania są nad wyraz skomplikowane, trudne do zdefiniowania, ale
zarazem niezwykle intrygujące. W głowie rodzą się liczne pytania
m.in. kim tak naprawdę jest Krüger? Co wiąże go z szorstkim i
niedostępnym Cyganem? A także, jak poradzi sobie w tych
niebezpiecznych czasach piękna i niewidoma Ewelina? I co wie na
temat Krügera jego prześladowca? Liczne zagadki budzą ekscytację.
Tym bardziej że intryga jest zapętlona, a każda z postaci, o
złożonej osobowości, ma istotny wkład w rozwój wypadków.
Pikanterii historii dodają również tajemnicze zabójstwa młodych
kobiet. Wątek ten jest poboczny, ale z całą pewnością nabierze
rozpędu w kolejnych tomach, jak zresztą kilka innych motywów. Powieść
kończy się suspensem. Wydarzenia przybierają nieoczekiwany obrót,
szok jest gwarantowany. Pytanie, jak wytrzymać do kolejnego tomu?
Dla
mnie „Szakal” był wyjątkową powieścią, dzięki której
bliżej przyjrzałam się polskiej historii, ale też doznałam wielu
emocji i wzruszeń, bo i jest to opowieść o wielkich
namiętnościach; miłości i nienawiści. I chociaż Ciszewski pisze
konkretnie, nie bawi się w sentymenty, to potrafi w czytelniku
obudzić wszystkie możliwe stany emocjonalne. Książkę bardzo
polecam, chociaż obawiam się, że niektórzy mogą nie być do niej przekonani, raz, że jest w niej sporo historii, a dwa, ten przedział
czasowy nie każdemu może odpowiadać. Mimo to gorąco ją polecam,
głównie osobom zainteresowanym historią, ale też miłośnikom kryminałów i sensacji.