6 kwietnia 2013

Świat jest wielki, cyniczny, okrutny

Maxim Chattam

OTCHŁAŃ ZŁA

Wydawnictwo: Sonia Draga
Data: 2010
Stron: 544
Oprawa: miękka ze skrzydełkami




Żywię wielką sympatię do wydawnictwa Sonia Draga, dlatego często odwiedzam ich stronę w poszukiwani promocji, i kiedy w oczy rzuciła mi się powieść „Otchłań zła” Maxima Chattam; pierwszy tom bestsellerowej trylogii, reklamowanej jako mrożącą krew w żyłach serię, która nie pozwala zasnąć, to nic więcej do szczęście mi nie było trzeba – jednym kliknięciem wzbogaciłam się o książkę, w której seryjny zabójca nieźle sobie poczyna, doprowadzając portlandzką policję do szewskiej pasji.

Morderca wybiera na ofiary młode, atrakcyjne kobiety, które torturuje i – najprawdopodobniej – wykorzystuje do przeprowadzenia makabrycznych rytuałów. Przydzielony do akcji inspektor Brolin „prezentujący się niczym młody sportowy gwiazdor. Piękna gęba, piękna muskulatura, ale zero wyczucia” oraz młoda studentka „która nie tylko miała szczęście spełniać wszystkie kryteria stawiane urodziwym kobietom, ale też była obdarzona mieszaniną naiwności i dojrzałości, która dodawała jej pociągającej aury” próbują wpaść na ślad mordercy, co wcale nie jest łatwe, bo wszystko wskazuje na to, że ich zabójca jest... martwy

Maxim Chattam
„Otchłań zła” jest debiutem Chattama, który studiował kryminalistykę oraz imał się wielu zajęć, a wszystko w imię doświadczenia na potrzeby przyszłych powieści. Głupio nie robił, i w sumie źle na tym nie wyszedł, bo jego pracę można zaliczyć do wnikliwych, oryginalnych lektur, jednak na mnie wielkiego wrażenia nie zrobiła, głównie dlatego, że styl pisania tego francuskiego pisarza, jest niestabilny i niestety, w moim odczuciu, pozbawiony emocji.

Fabuła jest typowym ciągiem zdarzeń, charakterystycznym dla thrillerów psychologicznych. Czyli jest kilka potwornych zabójstw, jest przebiegły morderca, który sprytnie wymyka się policji, i jest młody, szalenie inteligentny inspektor, któremu autor nadał wygląd greckiego herosa, a także dołożył mu partnerkę, będącą ucieleśnieniem męskich marzeń. Jeśli chodzi o tę parę, to Chattam, lekko przegiął tworząc ich na wzór chodzących ideałów, co gorsze, sceny z ich udziałem upiększył przesłodzonymi i tkliwymi opisami mi. in. „Jej pełne usta zadrżały, kiedy przełknęła ślinę” lub „Dwoje oczu o kryształowym błękicie patrzyło na Brolina, który nie mógł oderwać wzroku od młodej kobiety”. Oczywiście można uznać to za pewien rodzaj finezji, zdolność do tworzenia malowniczego klimatu, jednak tego typu zabiegi zdecydowanie lepiej wypadają w romansach, niż w thrillerach, w których zabójca upaja się torturami, patolog przeprowadza bardzo widowiskowe sekcje zwłok, włącznie z gotowaniem głowy, a policjanci nie szczędzą soczystych relacji z miejsc zbrodni.

Zaletą powieści, która z czasem staje się utrapieniem, jest zdolność autora do wnikliwej analizy kryminalnej. Bez wątpienia dobrze jest poznać etapy śledztwa, techniki kryminalne i metody tworzenia portretu psychologicznego zabójcy, ale nie wtedy, kiedy przedstawione są w sposób chłodny i beznamiętny, wielokrotnie miałam wrażenie, że wrzucając w Google, któreś z haseł z wątku, dostalibyśmy identyczną formułkę. Poza tym, wiele fragmentów jest najzwyczajniej w świecie przegadanych, co niekorzystnie wypływa na odbiór książki.

Niestety nie potrafiłam cieszyć się tą lekturą, raz, że rzewne opisy mnie, albo irytowały, albo bawiły, dwa, że zabrakło mi w całej tej historii emocji, bo nawet kiedy obrywało się superbohaterom, nie byłam w stanie wzbudzić w sobie współczucia, czy niepokoju, ot jakbym czytała poranną prasę. Szkoda, że sytuacji nie ratowały oryginalne rozwiązania zastosowane przez autora, sympatyczni bohaterowie, humorystyczne dialogi, a nawet szokująca postać zabójcy. Z całą pewnością nie jestem fanką stylu pisania Chattama, ale postaram się jeszcze przeczytać coś, co wyszło spod pióra tego pisarza, w końcu każdemu należy się druga szansa.

Tytuł posta - cytat z książki, str. 526


Dla przypomnienia. Do poniedziałku można się zgłaszać po książki Ewy Formelli  "Pamiątka z Paryża" lub "Jutra nie będzie". Zapisywać się, najlepiej komendą "Zgłaszam się",  należy TUTAJ
Na razie zgłosiły się:  awiola, jjon, Dalia, miqaisonfire i AnnaRk. Jeśli kogoś przegapiłam, to proszę dać mi znać, postaram się poprawić :-)