6 marca 2013

Ból większy niż pragnienie życia

Ewa Formella

JUTRA NIE BĘDZIE

Copyright Ewa Formella
Data: 2012
Stron: 150
Oprawa: Miękka




Kiedy słyszy się diagnozę „nowotwór”, traci się nadzieję, to jedno słowa brzmi jak wyrok, jak koniec świata, dlatego często chory podejmuje drastyczne decyzje, nie zawsze zrozumiałe dla otoczenia. W takiej dramatycznej sytuacji znalazła się Laura, bohaterka powieści „Jutra nie będzie” Ewy Formelli.

Laura jest młodą kobietą, mamą dwóch małych skarbów i szczęśliwa żoną zakochanego w niej do szaleństwa Igora. Wydawałoby się, że nic jej do szczęścia nie potrzeba. Jednak zdiagnozowany, dwa lata wcześniej, złośliwy oponiak mózgu, sprawił, że młoda kobieta straciła wiarę, i aby swoim cierpieniem nie obarczać najbliższych, zostawia mężowi list z nieprawdziwą informacją i wyrusza na drugi koniec polski, do małej nadmorskiej miejscowości, aby popełnić samobójstwo. Makabrycznego planu nie udaje się jej zrealizować, ponieważ miejscowy rybak - Maurycy, ratuje ją ze wzburzonych fal i zabiera do swojego domu, gdzie Laura poznaje wyjątkowych ludzi. Czy nowe znajomości i nowe szanse sprawią, że Laura odzyska nadzieję w lepsze jutro?

Książka Ewy Formelli to objętościowo niewielka pozycja, ale bez obawy, autorka na ponad 140 stronach w sposób niezwykle przenikliwy opisała ból rozstania, zmagania z chorobą, problemy fizyczne i psychiczne wiążące się z tym stanem, oraz tragedię rodziny, bo trzeba pamiętać, że choroba nowotworowa to nie tylko dramat jednego człowieka, ale wszystkich jego bliskich osób, które w zaistniałej sytuacji czują się bezradne i zrezygnowane. Oprócz tego, w fabule znalazło się też miejsce na elementy tematycznie związane z chorobą, a także z emocjonalnym załamaniem; mamy nawiązanie do schorzeń powiązanych z późnym wiekiem, jest też mowa o sile optymizmu, witalności, a także wytchnieniu w chwili pogodzenia się z losem.

W tej niepokaźnej lekturze znajdziemy emocje, które wyciskają łzy i sprawiają, że człowiek zaczyna doceniać to, co ma. Jednak przyznaję, że początek książki nie zapowiadał udanej historii, ponieważ w ogóle nie rozumiałam zachowania Laury, jej wybory były dla mnie nie do przyjęcia, ale zaakceptowałam taki stan rzeczy, w końcu nie nam osądzać decyzje osób znajdujących się w rozpaczliwej sytuacji. Olbrzymia ilość krótkich, prostych zdań również nie dodaje uroku opowieści, ma się wrażenie, że czyta się wypracowanie, a nie książkę dotyczącą tak trudnego tematu. Poza tym, uważam, że sytuacja w której Laura znajduje się po próbie samobójczej jest mało wiarygodna. Trudno uwierzyć, że cudem ocalała kobieta trafia do ekskluzywnej prywatnej kliniki, w której badania prowadzi najlepszy neurochirurg świata, co więcej, spotyka tam, cudownych i bezinteresownych ludzi, że drugich takich ze świecą szukać. Chciałabym wierzyć w taki scenariusz, ale nie potrafię, realia życia odebrały mi taką możliwość. Na szczęście wady, które wspominam szybko idą precz, dzięki czemu możemy delektować się ekspresywnymi opisami, nastrojowymi retrospekcjami i uroczym, subtelnym stylem, który ubierając emocja w słowa wywołuje liryczny nastrój. „Jutra nie będzie” nie jest książką doskonałą, ale jest niesamowicie wzruszającą i mądrą historią o rzeczach ważnych, dla których warto walczyć, i nawet kiedy sił już barak, miłość najbliższych jest największą mocą.