11 grudnia 2012

Między prawem a sprawiedliwością

Paweł Pollak

MIĘDZY PRAWEM 
A SPRAWIEDLIWOŚCIĄ

Data: 2010
Stron: 378






Paweł Pollak to człowiek niezmiernie utalentowany. Jest tłumaczem literatury szwedzkiej, publicystą i świetnym pisarzem, jego książki „Kanalia”, „Niepełni” i „ Gdzie mól i rdza” zostały bardzo dobrze przyjęte przez czytelników, dlatego kiedy okazało się, że mam możliwość przeczytania jego zbioru opowiadań „Miedzy prawem a sprawiedliwością” nie odmówiłam, bo po pierwsze, uwielbiam krótkie formy, a po drugie, opowiadania kryminalne to moja słabość

Pozycja zawiera cztery opowiadania „Zakażona”, „Wykluczony” „Dawca” i „Złodziej trumien”. Historie łączą realia Nowego Jorku oraz postacie wyjątkowych policjantów: Johna McWane i Briana Shepparda oraz prokuratora Edwarda Jamesa Harrisa, jego błyskotliwej asystentki Amandy Cooper, a także bystrej prawniczki Avery Hubert. Opowiadania charakteryzuje stała konstrukcja: intrygujące wprowadzenie, zbrodnia, przestępca, rozprawa sądowa i zaskakujące zakończenie, dające zdrowo do myślenia, ponieważ tematyka opowiadań sprawia, że zostajemy postawieni przed dylematami moralnymi tym bardziej, że autor porusza istotne kwestie dotyczące, m.in. handlu organami, prawa do eutanazji, stosunków kazirodczych, czy też zabójstwa w imię obrony własnego życia. Zagadnienia te wywołują gorące społeczne dyskusje i mimo że teoretycznie każdy z nas wie, jakie zachowania są dobre a jakie złe, i wszelkie decyzje w tej materii wydają się oczywiste, to jednak pewne – powiedzmy wyjątkowe - sytuacje sprawiają, że zaczynamy usprawiedliwiać niektóre postępowania i buntujemy się przeciwko sądowym wyrokom, bo czujemy, że kara jest nieadekwatna do winy. Prawo ma służyć sprawiedliwości, ale nie zawsze tak jest, czasami między jednym a drugim jest ogromy kontrast i właśnie dysharmonia tych zagadnień, zostaje doskonale uwidoczniona jest w tekstach Pawła Pollaka.

Żeby nadmiernie nie rozwlekać tematu. Opowiadania są rewelacyjnie napisane, czyta się je błyskawicznie, ponieważ interesująca tematyka, szczypta ironicznego humoru, jak również wyjątkowi bohaterowie, chociaż momentami podpadający pod stereotypowe osobowości, sprawiają, że nie sposób odłożyć lektury przed poznaniem zaskakującego finału, a że każdy tekst jest swego rodzaju perełką, to wpadamy w czytelniczy ciąg i coraz to bardziej zagłębiamy się w meandry policyjnej i prokuratorskiej pracy. Ponadto problematyka opowiadań wywołuje multum emocji, zwłaszcza  że autor świetnie posługuje się słowem, serwuje porywające dialogi i tworzy zadziwiające sytuacje, które wydają się patowe, jednak niegłupia argumentacja i pierwszorzędne zastosowanie prawniczej demagogi sprawia, że każdy z tekstów dostarcza multum wrażeń i czyni zbiór opowiadań „Miedzy prawem i sprawiedliwością” pasjonującą oraz wywołującą polemikę lekturą. Bardzo polecam.