14 listopada 2012

Baśnie latynoamerykańskie

John Bierhorst

BAŚNIE LATYNOAMERYKAŃSKIE


Wydawnictwo: National Geographic
Data: 2012
Stron: 360




Baśń to forma uwielbiana przez większość czytelników, bo mało tego, że jest zwięzłym tekstem nawiązującym do zjawisk nadzwyczajnych, to na dodatek jej schemat oparty jest na zasadzie walki dobra ze złem, w której najczęściej dobro wygrywa. No i jak nie lubić takiej optymistycznej konstrukcji... Na mnie baśnie zawsze robią wrażenie, świat z elementami fantastyki jest zachwycający, a proste przekazy sprawia, że rzeczywistość staje się o wiele łatwiejsza i sympatyczniejsza. Dlatego kiedy trafiła się możliwość poznania Baśni Etnicznych, nie odmówiłam, ponieważ pozycja National Geographic zapowiadała pasjonującą, wręcz magiczną podróż przez czas i przestrzeń.

Prezentowana przeze mnie lektura to zbiór ponad stu opowieści, które są próbą ukazania folkloru latynoamerykańskiego, tego wiążącego się ze Starym Światem , a więc ukazującego średniowieczne historie i tego całkiem nowego, czyli zapożyczonego przez indiańską Amerykę, która pomimo swoich odrębnych tradycji, wprowadza elementy europejskie. 

Autor John Bierhorst, specjalista od języka i literatury Azteków, oraz tłumacz Cantares Mexicanos zebrał w tej pozycji niesamowitą ilość baśni i legend oraz anegdot, zgadywanek, łańcuszkowych zagadek, a także modlitw. W owych tekstach występują postacie charakterystyczne dla gatunku baśni oraz podań ludowych czyli m.in. trafiamy na oszustów, złodziei, piękne królewny, czarownice, gadające zwierzęta i zaczarowane przedmioty. Historie ukazują dzieje ludzkich bohaterów i nasycone są magicznymi wydarzeniami oraz cudownymi zjawiskami. Wydźwięk tych opowieści jest jednoznaczny, najczęściej są to teksty religijne oraz moralizujące, ukazujące problemy egzystencjalne w sposób bardzo przejrzysty i nieskomplikowany, jednocześnie podkreślając istotną rolę przyrody, poprzez jej antropomorficzne wyobrażenie.

Źródło
Ciekawym zabiegiem w tej książce jest ułożenie tekstów w formie velorio, obrzędu pogrzebowego, inaczej nocnego czuwania, jednej z najczęstszych okazji do publicznego opowiadania baśni i legend w Ameryce łacińskiej. Posunięcie to, ma na celu wywołanie atmosfery żywego przekazu, dlatego opowieści przeplatane są różnego rodzaju wstawkami (zagadki, gry), które mają umilić czas i sprawić, że poczujemy się jakbyśmy uczestniczyli w wielkim, symbolicznym wydarzeniu.

„Baśnie latynoamerykańskie” są profesjonalnie przygotowane, dlatego osoby dla których folklor Ameryki łacińskiej jest zagadnieniem nie do pokonania, mogą odetchnąć, ponieważ w przedmowie wyjaśnione są najistotniejsze elementy latynoamerykańskiej kultury, objaśnione jest tło opowieści oraz geneza danej baśni z przypisaniem do niej kraju pochodzenia oraz informatora, oczywiście o ile jest znany. W końcowych przypisach obszernie objaśniono historię wszystkich baśni, a także ich znaczenie. Jest to genialne posunięcie, ponieważ niektóre teksty mogą budzić zdziwienie lub zmieszanie, co wynika z faktu przenikania się różnych kultur i nieznajomości historii. Zdarzało się, że baśnie wywoływały u mnie konsternację, jednak kiedy na szybko podejrzałam podpowiedź i poznałam wyjaśnienie danej historii, od razu robiło się jaśniej.

Mała rada, proszę nie zrażać się trudnym początkiem, ponieważ umieszczone we wstępie legendy wszesnokolonialne nie należą do najłatwiejszych, źródłem ich pochodzenia są manuskrypty, a ich przesłanie jest mocno alegoryczne, dlatego tekst może okazać się mało czytelny, jednak z każdym następnym rozdziałem jest coraz ciekawiej, zaś tworząca się aura mistycyzmu i tajemnicy sprawia, że „Baśnie latynoamerykańskie” czyta się z wielkim zaangażowaniem. 



 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu National Geographic, a także portalowi Sztukater