1 października 2012

Bez planu

Jesień przywitała mnie chandrą, nie cierpię tej pory roku, zawsze kojarzy mi się z szarością, pluchą i zimnem, na szczęście za dwa i pół miesiąca będzie moja ulubiona zima, mam nadzieję, że bialutka, puszysta i skrząca lekkim mrozem, tak, wtedy na pewno odżyję.

Póki co korzystam z zaproszenia giffin do zabawy w podzielenie się tytułami ulubionych czytadeł. Powinny być trzy kategorie: literatura dziecięca, obyczajowa i romans, a wszystko lekkie i niezobowiązujące, cóż, nie do końca tak będzie, w moim rankingu znajdzie się i horror, i thriller, i ostra męska akcja, ale co tam, mnie czytało się te książki wyjątkowo dobrze, dlatego szczerze polecam :)


Na najbliższe dni mój plan to brak planu, ale wiem, że dzisiaj będzie klimatycznie: kawa, czytanie, łażenie po Waszych blogach, a wieczorkiem jak dopadnie mnie wena to pisanie, tak wiem, mam labę na 102 :), a' propos, skończyłam czytać już od dawna wyczekiwaną przeze mnie "Insomnię" Agnieszki Tomaszewskiej i koniecznie muszę się podzielić z Wami wrażeniami.

Na koniec tak całkiem po babsku.
Zachorowałam na Torbę Doriana Graya (cudnie to zabrzmiało ;)) wchodzącą w skład limitowanej kolekcji  "Toreb lubimyczytać.pl", jednak z lekka przeraża mnie cena i prawdopodobnie zakup ten pozostanie w kwestii marzeń :/


Żeby zanadto się nie rozmarzyć i nie odlecieć, trzymam się mocno fotela życząc Wami miłego dnia i ... spełnienia marzeń :)  
 
Natula :)