3 września 2012

Ty, ja i fejs

Jay Asher, Carolyn Mackler

TY, JA I FEJS

Wydawnictwo: Rebis
Data premiery: 04-09-2012
Stron: 358




„Ty, ja i fejs” to książka o młodzieży i dla młodzieży, jest to lektura tak rezolutnie i wdzięcznie napisana, że sprytnie przenosi czytelnika do roku 1996, gdzie mamy przyjemność poznać nastoletnią Emmę, która właśnie dostała swój pierwszy komputer i American Online CD-ROM czyli oprogramowanie umożliwiające dostęp do sieci, w tym momencie warto wspomnieć statystyki z roku 1996 informujące, że mniej niż połowa licealistów, choć raz w życiu używała Internetu, ech... czasy to były mroczne (mrugam).
Emma jest mocno podekscytowana swoim prywatnym oknem na świat, szybciutko loguje się do sieci i jej oczom ukazuje się niebieski baner Facebooka przypominam, że serwis ten powstanie dopiero za 8 lat!. Dziewczyna jest zaszokowana tym co widzi, gdyż na stronie ukazuje się szereg informacji na jej temat, które sięgają piętnaście lat do przodu. Zaniepokojona pojawiającymi się wpisami początkowo sądzi, że to głupi żart kolegi, który pożyczył jej płytę z oprogramowaniem. Jednak Josh nie ma pojęcia o co w tym wszystkim biega, na początku zachowuje status quo, ale z czasem oboje stwierdzają, że jakimś cudem łączą się z przyszłością. Zabawa w manipulowanie czasem wydaje się fascynująca, jednak efekt motyla nie zawsze daje oczekiwane rezultaty, igranie z losem to niebezpieczna sprawa. 

Źródło
Autorzy książki to Jay Asher twórca „Trzynastu powodów” oraz Carolyn Mackler autorka powieści dla młodzieży. Ten pisarski duet dość ciekawie potraktował temat „skoku” do przyszłości, sprawnie została połączona teraźniejszość wraz z konsekwencjami pewnych działań. Skutki zdarzeń czy też podejmowanych decyzji ukazują się na ekranie komputera parze oczarowanych, ale też oszołomionych bohaterów. Emma i Josh chcą być szczęśliwi, więc wszystkie niepokojące wpisy – szczególnie na profilu Emmy – są od razu niwelowane, niestety każda z modyfikacji przynosi inne zaskakujące, niekoniecznie pożądane zmiany. Ciekawym zabiegiem jest zmienna narracja prowadzona przez Josha i Emmę, daje to niezmiernie interesujący wgląd w życie nastolatków, poza tym męski i żeński punkt widzenia to sprawa często dyskusyjna, przez co czytanie tego typu konstrukcji jest ekscytującym doświadczeniem.

Książka jest bardzo interesującą pozycją, która napawa nostalgią i zdumieniem, zapewne większość czytelników ze wzruszeniem będzie wspominać swój pierwszy komputer, pierwsze kroki po wirtualnym świecie, discmana czy szał na filmy VHS. Lata 90-te to początek ciekawych nowinek technicznych, aż dziw bierze jak wyglądał świat 16 lat temu, od razu nasuwa się pytanie, czy był on lepszy czy gorszy od tego współczesnego? Oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, patrząc jednak na doświadczenia naszych bohaterów, obecny czas jest zawsze wyjątkowy i to warto go docenić.

Książkowe postacie to typowi nastolatkowie, których dręczą rozterki charakterystyczne dla ich wieku, z pozoru są to sprawy banalne, mało istotne, ale jak ma się naście lat to i perspektywa bywa inna. Mnie bardzo się podobało, że w powieści nie brakuje tematów traktujących o poważanych sprawach jak choćby o pierwszych kontaktach seksualnych, zabezpieczaniu przed niechcianą ciążą, o poszanowaniu drugiego człowieka, tolerancji, przebaczaniu czy o czerpaniu radości z obecnej chwili. Ta pozycja to trochę taka przestroga przed nadmiernym zaangażowaniem w wirtualny świat, ponieważ istnieje ogromne ryzyko, że w tym czasie stracimy szansę na chwile warte zapamiętania z naszego realnego życia. Facebook, Nasza Klasa, smartfon to nie jest istota naszego bytu, życiem są ludzie którzy nas otaczają i kochają.

„Ty, ja i fejs” znalazła się na liście najlepszych książek 2011 roku magazynu „Publishers Weekly”, Warner Bros nabyło prawa do jej sfilmowania, wcale mnie to nie dziwi, bo jest to powieść napisana stylem lekkim i przystępnym, dynamiczna akcja w której niespodziewane obroty sprawy i ciekawe postacie dostarczają wielu wrażeń, zaś interesująca tematyka sprawia, że lektura ta jest doskonałą pozycją dla młodych czytelników, bo oprócz poważnych tematów poznają też rozterki miłosne sympatycznych bohaterów, szkolne problemy i dowiedzą się o tym jak przełamywać pierwsze lody. Żałuję tylko, że książka jest lekko przewidywalna, od tego typu tematu wymagam większego zaskoczenia, a nie rozwiązania, które w systematyczny sposób prowadzi do oczywistego zakończenia, no, ale ja do młodzieży już się nie zaliczam, więc psioczyć nie będę i z czystym sumieniem polecam powieść wszystkim nastoletnim czytelnikom.