22 sierpnia 2012

Moc sześciorga

Pittacus Lore

MOC SZEŚCIORGA
Księga druga Dziedzictwa Planety Lorien

Wydawnictwo: G+J
Data: 2011
Stron: 360



„Moc sześciorga” to drugi tom serii Dziedzictwa planety Lorien, cyklu opowiadającego o dziewiątce obdarzonych Dziedzictwami Gardów i ich opiekunów zwanych Cepan, którzy zostali wysłani na Ziemię, celem podjęcia walki z wrogą armią Mogadorczyków, co oznacza, że mają obronić swój świat, jak i naszą planetę przed zagładą. Misja jest diabelnie niebezpieczna i niesamowicie trudna tym bardziej, że młodzi Gardowie nie znają miejsca zamieszkania swoich towarzyszy podróży, Dziedzictwa przychodzą do nich wraz z upływem czasu, a na ich życie dybią przebiegli i okrutni Mogadorczycy.

Autor cyklu Pittacus Lore jest głową Starszyzny Lorienczyków i od dwunastu lat mieszka na Ziemi, szykując się do wojny decydującej o losach planety... trochę pożartowaliśmy, czas na odrobinę powagi. Pod tym intrygującym pseudonimem ukrywa się duet pisarski w którego skład wchodzi James Fray autor jednej z najlepiej sprzedających się książek ostatnich lat, czyli „Miliona małych kawałków” oraz Jobie Hughes ceniony amerykański pisarz, na naszym rynku znany jedynie z Dziedzictwa planety Lorien.

W „Mocy sześciorga” kontynuowany jest wątek z części „Jestem numerem cztery”, książki zapewne dobrze znanej, choćby dlatego, że jej udana ekranizacja wywołała spore zainteresowanie wybitnie zdolnymi i sprawnymi kosmitami.
Tym razem John Smith(Numer cztery), Szósta, Sam oraz chimera Bernie Kosar zmuszeni są uciekać z Paradise, nie tylko ścigają ich Mogadorczycy, ale też policja, gdyż grupa przyjaciół podejrzana jest o działania terrorystyczne. Podczas swojej ucieczki „nieziemska” czwórka skupia się na odszukaniu ocalałych Lorieńczyków. Tymczasem w klasztorze w Santa Teresa, Siódma o ludzkim imieniu Marina dowiaduje się o istnieniu swoich pobratymców i pomimo gwałtownego sprzeciwu swojej Cepan, próbuje skontaktować się z Johnem. Niestety jej działania ściągają posłańców wrogiego gatunku.

Fabuła opowiadająca o nastoletnich kosmitach ukrywających się na Ziemi, którzy dysponują nadprzyrodzonymi zdolnościami takimi jak: telekineza, niewidzialność, czy władanie naturą, oraz próbują rozszyfrować swoje zdolności i plan działania, samoistnie nasuwa skojarzenie z takimi produkcjami jak X-men i Roswell: W kręgu tajemnic. Podobieństwo to absolutnie nie jest zarzutem, gdyż historia młodych Gardów jest interesującą lekturą, obfitującą w zaskakujące zwroty akcji i widowiskowe sceny walk. Tak sobie po cichu myślę, że zekranizowanie i tej części nie byłoby głupim pomyłem, przerobienie tekstu na atrakcyjny obraz, wykorzystujący nowoczesne efekty specjalne, stworzyłoby wizualną ucztę. 

Wracając jednak do książki. Z dystansem podeszłam do tej opowieści, tym bardziej że nie czytałam pierwszej części i obawiałam się, że terminologia oraz nieznajomość wcześniejszych wydarzeń pogrąży mnie. Nie powiem, na początku nie było łatwo, rozszyfrowanie kto jest kim i dlaczego robi to, co robi, zajęło mi trochę czasu. Jednak średnio skomplikowany i spokojny początek jest wstępem do pełnych napięcia wydarzeń, obfitujący w brawurowe wyczyny sympatycznych kosmitów, których ciekawe sylwetki wywołują ciepłe uczucia. Poza tym historia opisana jest nieskomplikowanym językiem, z ciekawą tendencją do obrazowych opisów, a jej wielopłaszczyznowe tło w sposób płynny przechodzi do istotnego motywu, którym jest dążenie do połączenia wszystkich Lorienczyków. Elementy te sprawiają, że powieść bardzo sprawnie się czyta, a lektura dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń.

Muszę przyznać, że książka kierowana głównie do nastoletnich czytelników przyjemnie mnie zaskoczyła. Szybka akcja w połączeniu z nadludzkimi mocami i pasjonującą treścią , chociaż niekoniecznie oryginalną, sprawia, że „Moc sześciorga” to udana kontynuacja, którą szczerze polecam miłośnikom gatunku.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu G+J oraz portalowi Sztukater za jej udostępnienie.