17 lipca 2012

Plaża Babylon

Imogen Edwards - Jones & Autor Anonimowy

PLAŻA BABYLON

Wydawnictwo: Pascal
Data: 2012
Stron: 368 





Wiele razy marzyły mi się, i nadal marzą wakacje na słonecznej wyspie z pięknymi piaszczystymi plażami, turkusowym morzem i soczyście zielonymi palmami. Wyobrażam sobie jak cudownie byłoby leżeć na rozgrzanym piachu i czuć orzeźwiającą morską bryzę zraszającą rozpalone ciało, a wszystko to w otoczeniu luksusu i wszelkiego rodzaju przywilejów. Na szczęście marzenia nie kosztują, ale takie wakacje już tak, cena ekskluzywnej willi w sześciogwiazdkowym resorcie wakacyjnym na rajskiej wyspie, wynosi nawet 6 tysięcy dolarów za dobę, ale dla miliarderów i celebrytów to niezbyt wygórowana suma skoro na popołudniowe rozrywki w ciągu jednego dnia są w stanie wydać prawie 20 tysięcy dolarów!, ale... dosyć o pieniądzach, wakacje rządzą się swoimi prawami i w czasie urlopu należy zaszaleć, a „Plaża Babylon” to doskonałe miejsce na pławienie się w luksusie o ile nasze konto bankowe ma co najmniej sześć zer.

Imogen Edwards-Jones wraz z Autorem Anonimowym, który przez 20 lat kierował najlepszymi kurortami na świecie, zapraszają nas na jedną z rajskich wysp Oceanu Spokojnego, na której znajduje się luksusowy zamknięty kurort wakacyjny dostępny jedynie dla najbogatszych ludzi. W książce opisany jest tydzień z życia menadżera oraz funkcjonowania ośrodka wypoczynkowego, który nastawiony jest na zaspokajanie najdziwniejszych i najbardziej wymagających zachcianek swoich klientów, wszak zadowolony gość z pokaźnym portfelem i hojnym gestem, zawsze wróci i jeszcze ściągnie na idylliczną wyspę, świtę swoich bogatych znajomych. Obsługa hotelowa „Plaży Babylon”jest zawsze zwarta i gotowa, różowy szampan schłodzony, malezyjskie kwiaty zawsze pachną, a kawior jest zawsze świeży, na tej boskiej plaży nie istnieje słowo Nie, tutaj się spełnia marzenia, oczywiście nie za darmo, ale kto zwraca na to uwagę.

Sens takiego miejsca to ciągłe dostarczanie małych luksusów – goście nie kłopoczą się z zastanawianiem, skąd one się tu wzięły (...) *

Książkę czyta się wyśmienicie, jej styl nie jest najwyższych lotów, ale napisana jest z humorem, a co najistotniejsze dostarcza wielu ciekawostek z życia oligarchów i multimiliarderów. Autor zdradza zakulisowe tajemnice, bez ceregieli informuje o kosztach i zyskach wynikających z prowadzenia takiego kurortu, a także o codziennym życiu na wyspie, wbrew pozorom nie takim słodkim jakby się wydawało oraz o przekrętach, wpadkach obsługi i gości hotelowych.
Plaża Babylon” przedstawiona jest z punktu widzenia menadżera odpowiedzialnego za sprawne funkcjonowanie takiego resortu, trzeba przyznać, że wykonuje on wymagające zajęcie, przez 24 godziny na dobę jest dostępny, na dodatek pracuje w warunkach bardzo stresowych, proszę sobie wyobrazić, że najbogatszy z szejków zdzwoni o drugiej w nocy, bo skończyły mu się... prezerwatywy, albo jak zwrócić uwagę rosyjskiemu oligarsze, że gorszy otoczenie swoimi orgiami, albo jak wyjaśnić, że deszcz to siły natury niezależne od człowieka, a Słońce nie jest na etacie kurortu i na jego moc nie ma siły. Bywa ciężko, poza tym pełna gotowość do spełniania zachcianek wymagających gości, często przekłada się na życie osobiste pracowników, w każdym razie nie ma co zazdrościć takiej pracy i nasi bohaterzy próbują przekonać nas, że nie warto tracić zdrowia, swoje żale wylewają przy lampce Don Perigon, nie powiem, lekko jest to zabawne, ale cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Plaża Babylon” to gorąca pozycja, która dostarcza wielu wrażeń, nie tylko wizualnych (piękno wyspy jest niewyobrażalne), ale i smakowych (menu hotelowych restauracji to mistrzostwo świata). Ponadto ukazuje rozkapryszone środowisko bogaczy dla których niewyobrażalny luksus to wciąż za mało, i wiecie co, na początku lektury trochę zazdrościłam tym ludziom komfortu niemartwienia się o kolejny dzień, czy możliwości zabawy na pełnych obrotach, ale po jakimś czasie zaczęłam im współczuć, bo co to za radość kiedy nie potrafi się czerpać przyjemności z rzeczy drobnych i nie wymagających kilkusetosobowej obsługi...
Nie przeciągając tematu i nie siląc się na życiowe refleksje, nie pozostaje mi nic innego jak polecić tę pikantną i dowcipną pozycję, która jest doskonałym relaksem w letni dzień.

* strona 115

Moja ocena +4/6 

www.http://thebestreviews.com
Imogen Edward-Jones, brytyjska dziennikarka, pisarka i scenarzystka. Autorka bestsellerowej serii książek, ujawniających kulisy funkcjonowania luksusowych branż: mody, pięciogwiazdkowych hoteli, linii lotniczych czy muzyki pop. Jej pierwszą książkę z serii, Hotel Babylon, przetłumaczono na siedemnaście języków, kolejną, Fashion Babylon, na dziewięć. W samej Wielkiej Brytanii sprzedano dotąd prawie milion egzemplarzy książek z tej serii. Autorka w raz z mężem i córką mieszka w zachodnim Londynie*

* opis pochodzi z okładki książki

Dotychczas nakładem wydawnictwa Pascal ukazały się: