16 marca 2012

Nasze ulubione seriale

Zasady Zabawy

1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.
2. Napisz, kto Cię otagował.
3. Zaproś co najmniej pięć innych blogów.
4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali.



Zaczynamy :)

Do zabawy zaprosiła mnie giffin, nie wiem jak mi pójdzie , bo w temacie seriali - przynajmniej tych topowych - jestem lekko niedoinformowana, ale postaram się jak mogę.

Zapewne dla większości będę serialowym dinozaurem, ale cóż zrobić skoro największy sentyment mam do starych, dawnych produkcji telewizyjnych z lat osiemdziesiątych.


 Najwcześniejsze wspomnienie "Niewolnica Isaura" , serial emitowany w 1984 roku. Wikipedia podaje, że film miał 84% widownię, a podczas jego emitowania ulice pustoszały  - bardzo dobrze to pamiętam!, smarkacz wtedy byłam, ale wszyscy żyliśmy perypetiami Isaury i Leoncia (oddziaływanie serialu na emocje ludzkie uznano za fenomen socjologiczny). Zbierałam zdjęcia z bohaterami, a kiedy w 1985 roku odtwórcy głównych ról czyli Lucelia Santos  i Rubens de Falco przyjechali do Polski z radości płakałam rzewnymi łzami. 


Moje ulubione "Alternatywy 4" Stefana Barei. Oglądane kilka razy i ciągle z takim samym zainteresowaniem i rozbawieniem. Plejada świetny aktorów, na czele z Romanem Wilhelmim (Stanisław Anioł - unikatowy gospodarz domu) obnaża absurdalność ówczesnej rzeczywistości. 

"Nad wszystkim czuwa gospodarz domu
Nie da on krzywdy zrobić nikomu

Zawsze pomoże o każdej porze

O, mój Boże!"

 "Zmiennicy", serial ten od lat niezmiennie mnie bawi, ukazanie peerelowskich realiów przez pryzmat warszawskiego taksówkarza Jacka Żytkiewicza (Mieczysława Hryniewicz) jest genialne, a cytaty z filmu bawią do łez.

Lekarz: Nie wolno do środka. Kwarantanna. Może się pani zarazić.
Michalikowa:
Mnie to nie dotyczy. A w ogóle to proszę bez aluzji.


 "Czterej pancerni i pies" , tak całkiem szczerze, to nawet nie jestem w stanie policzyć ile razy widziałam ten serial, w każdym razie, wiele fragmentów znam na pamięć, mimo to za każdym razem oglądam go z takim samym rozrzewnieniem. 
Kiedy po raz pierwszy, jeszcze jako dzieciak oglądałam ten serial, marzyłam żeby wyglądać jak Marusia - piękna to była niewiasta... nie bez powodu Perfect śpiewał "za jej Poli Raksy twarz każdy by się zabić dał"- i wyjść za mąż Janka Kosa :). Niestety oba marzenia się nie spełniły.
Na szybko kilka moich ulubionych Gustlikowych powiedzonek: 
Bo z ciebie taki czołgista, jak z diabła organista. 
Koza myślała i zdechła! 
Ty pieruński kopidole!

Współczesne seriale jakoś mnie nie przekonuję, a może po prostu czasu trochę za mało...

"Nie z tego świata"  serial z sympatycznymi bohaterami i wrednymi zmorami. Widziałam pewnie kilkanaście odcinków, więc plakacik reklamujący tę produkcję jest największy :).

"Chirurdzy", oj dzieje się tam dzieje... krew się leje, serca się łamią, a oni ciągle dzielnie trwają. 

"Zaklinacz dusz" , piękna pani widzi to co inni nie widzą. Jest strasznie, ale przy okazji sympatyczno - dramatycznie.


To by było na tyle, wspomnienia to jednak fajna sprawa. 
Do zabawy zapraszam wszystkich zainteresowanych( tym bardziej, że nie pamiętam kto brał już w tym udział), chociaż chętnie poznałabym serialowe upodobania cyrysi, Isadory, Kasandry i książkozaura :)