19 lutego 2012

Miłość bandyty

Massimo Carlotto

MIŁOŚĆ BANDYTY

Wydawnictwo: Videograf II
Data: 2011
Stron: 200




Massimo Carlotto to znany włoski pisarz z bardzo bujną przeszłością. W 1976 roku dziewiętnastoletni Carlotto słyszy wołanie o pomoc, reaguje błyskawicznie. W mieszkaniu odnajduje młodą konającą kobietę. Dziewczyna umiera w wyniku odniesionych 59 ran kłutych. Przestraszony młodzieniec ucieka, jednak po jakimś czasie zgłasza się do karabinierów. Niestety jego wersja zdarzeń jest mało prawdopodobna, zostaje oskarżony o zabójstwo 24 letniej studentki. W pierwszym procesie Massimo Carlotto z braku dowodów zostaje uniewinniony, jednak sąd rewizyjny w Wenecji skazuje go na 18 lat. Mężczyzna ucieka do Francji, później do Meksyku, gdzie po trzech latach zostaje aresztowany przez meksykańską policję i wraca do Włoch. Proces zostaje wznowiony, historia się powtarza, jednak nacisk opinii publicznej jest tak duży, że w 1993 roku zostaje mu udzielone prawo łaski i zostaje uniewinniony.

Po uwolnieniu Carlotto rozpoczyna karierę pisarską. Wydaje książkę „Uciekinier” a następnie serię powieści o prywatnym detektywie bez licencji Marco Burattim, postaci stworzonej z wybuchowej mieszanki, bluesa, kilku lampek SPRITZu, sporej ilości cynizmu i dużej dawki honoru.
Miłość bandyty” to kolejna część przygód niepokornego detektywa, w powieści „Krwawy blues” Marco Burratti został oskarżony o brutalny mord na zamożnej kobiecie i skazany na 18 lat więzienia ( brzmi znajomo?, zdecydowanie, autor w opowieściach wykorzystuje swoje własne doświadczenia), tym razem wcale nie będzie ani łatwiej, ani bezpieczniej.
Piękna Sylvie – narzeczona przemytnika i gangstera Beniamino Rossiniego – zostaje porwana. W jej samochodzie zostaje znaleziony złoty sygnet - to znak dla Rossiego i Burattiego. Kilka lat wcześniej zajmowali się, a właściwie zostali wmieszani w sprawę kradzieży kilkudziesięciu kilogramów substancji odurzającej z Instytutu Medycyny Sądowej w Padwie. Dziwnym trafem te dwie sprawy są ze sobą powiązane. Mężczyźni planują uwolnienie Sylvie, nie spodziewają się, że zostaną wmieszani w wielką narkotykową aferę kryminalną.

Miłość bandyty” to kryminał w stylu noir z dobrze zaplanowaną intrygą oraz niepowtarzalnym klimatem północno – wschodnich Włoch, gdzie rynek przestępstwa kwitnie w najlepsze, a osobnicy z tendencją do nieczystej gry czują się jak ryba w wodzie. Atmosfera mrocznych ulic z przewijającymi się po nich skorumpowanymi glinami , gangsterami, niemłodymi już prostytutkami oraz nutą bluesową płynącą z podejrzanych lokali jest bez zarzutu i na pewno spodoba się miłośnikom nastrojowych kryminałów. Na równi z doskonałym klimatem, w tło powieści świetnie wtapiają się ekspresywne postacie.
Nasza trójka przodujących bohaterów – Rossi, Buratti i Max - w swoich spostrzeżeniach i opiniach wydają się być zimnokrwistymi draniami, jednak kierują się swoimi zasadami,  niekoniecznie ogólnie przyjętymi, poza tym łączy ich wieloletnia, sprawdzona przyjaźń, a to w tym szemranym światku nie jest byle czym.
(...) Rossini to przyjaciel. Jeden z dwóch jacy mi zostali. I w świecie, gdzie wszyscy wszystkich robią w konia, to musi coś znaczyć”
Narracja w wykonaniu sceptycznego detektywa wypada bardzo oryginalnie. Ironia, lekki humor oraz cyniczne podejście do świata to charakterystyczne cechy Burattiego. Dzięki jego ciekawym uwagom i równie interesującym rozmowom, powieść czyta się bardzo sprawnie tym bardziej, że akcja pędzi jak szalona. Niestety to tempo momentami mnie wykańczało, kilkumiesięczne a nawet dwuletnie przeskoki czasowe, wybijały mnie z rytmu i sprawiały, że wydarzenia traciły spójność. Na szczęście wyraziste tło i autentyczne bardzo przekonujące fakty oraz cała plejada unikatowych bohaterów, sprawiały, że w ogólnym rozrachunku książka wiele zyskuje i czyta się ją z zainteresowaniem. Polecam wszystkim tę ostrą jak brzytwa powieść o zbrodni i miłości silniejszej niż życie.

Moja ocena +4/6

Dla fanów bluesa, Elmore James w moim ulubionym utworze "The Sky is Crying"



Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Videograf II, oraz portalowi Sztukater za jej udostępnienie.