Richard Webster
ANIOŁY I DUCHOWI PRZEWODNICY
Wydawnictwo: Illuminatio
Data: 2011
Stron: 292
Przypadek,
czy też mój anioł stróż macza palce w tym, że coraz częściej
czytam tego typu literaturę?. Niestety, po każdej książce w
której pojawiają się zagadnienia rozwoju duchowego oraz rola
aniołów i duchowych przewodników w naszym życiu, czuję się
coraz bardziej zdezorientowana.
Richard
Webster jest autorem wielu książek i artykułów, głównie na
tematy parapsychologiczne. Podróżując po świecie, daje wykłady
oraz prowadzi warsztaty dotyczące parapsychologii, na duchowych
opiekunach zna się jak nikt inny.
![]() |
www.pracowniazycia.pl |
W
swojej książce „Anioły i duchowi przewodnicy” uczy w jaki
sposób korzystać z pomocy tychże istot. Co ciekawe anioł to nie
duchowy przewodnik: Anioły to posłańcy Boży, zaś duchowi
przewodnicy to dusze osób, które zmarły i przeszły do życia po
śmierci oraz towarzyszą osobom żywym (podpierając się Biblią,
można polemizować z tą definicją).
Z
książki dowiemy się o Hierarchii Niebieskiej, poznany anioły,
ich zadania, charakterystykę oraz metody na owocną wspólną pracę.
To samo dotyczy kwestii duchowych przewodników. W sposób
wyczerpujący przedstawione są procedury nawiązywania kontaktu ze
swoimi przewodnikami w tym zasada działania tabliczki
ouija, pisma automatycznego czy wirującego stoliczka. Interesujące jest to, że istnieją przewodnicy specjaliści, tacy jak intelektualista,
majsterkowicz, czy wodzirej. Autor gwarantuje, że poznając
swojego anioła stróża doświadczymy spełnienia, a nasze życie
nabierze sensu.
Czytając
książkę, można stwierdzić, że jest to pic na wodę fotomontaż,
bo proszę mi wierzyć, trudno podejść do tych informacji
racjonalnie. Autor przekonuje nas na wiele sposób do zaakceptowania
istnienia duchowych towarzyszy. Przytacza wiele przypadków
niesamowitych zdarzeń z udziałem aniołów, podpiera się cytatami
z Biblii, literaturą, odnajduje w pracach znanych autorów dowody na
istnienie sił wyższych, a także opisuje swoje kontakty z
niewidzialnym światem boskich istot. Co ciekawe w sposobach
kontaktowania się z aniołami wykorzystywane są zasady numerologii
lub astrologii, zaś z duchowymi przewodnikami seanse spirytystyczne.
Jakkolwiek
ciężko jest kłócić się z przykładami z Biblii, tak w przypadku –
wybaczcie porównanie – hokus pokus trudno o zachowanie powagi.
Instrukcja pisania listu do anioła, plus ceremonia palenia i
rozrzucanie popiołów listu na zewnątrz domu, wydaje się być
magią, do tej samej kategorii zaliczyłabym odczytywanie przekazu
duchowych przewodników z jesiennych liści.
Jednak
nie mnie, kwestionować istnienie tak pięknych sił, co prawda sam
autor ciekawie interpretuje czy też wyjaśnia pewne zjawiska, np.
„Nasza wyobraźnia jest nieograniczona. Świat, jaki dziś znamy, nie istniałby, gdyby ludzie nie używali wcześniej swojej wyobraźni, nie pomyśleli o czymś, a potem nie pozwolili temu zaistnieć, […] Twoja wyobraźnia tworzy rzeczywistość” (str. 194/195)
„Tworzymy swoją codzienną rzeczywistość.[...] Ponieważ sami kreujemy własną rzeczywistość, możemy także wykreować wszystko czego nam potrzeba, by nasze życie było tak pełne i znaczące, jak tylko to możliwe” (str. 79)
W
tym momencie każdy powinien zadać sobie pytanie na ile jest silna i
nieograniczona wyobraźnia?, i na ile przekłada się to na
rzeczywistość, intuicję czy postrzegania świata?.
Oczywiście
całym sercem jest za duchowym rozwojem, uważam, że świat byłby o
wiele piękniejszy gdybyśmy mieli możliwość kontaktowania się
ze swoimi aniołami. Weszlibyśmy na innym poziom świadomości, a
życie stałoby przed nami otworem. Nieograniczone możliwości,
nieograniczony rozwój, a także opieka istoty duchowej to poczucie
bezpieczeństwa, miłości i szczęścia. Czegoż chcieć więcej...
„Anioły
i duchowi przewodnicy” to ciekawie i dość prosto napisana
książka, która dla wielu osób stanie się idealnym podręcznikiem,
zawierającym ćwiczenia zbliżające do duchowych
istot, a tym samym do efektywnego korzystania z ich pomocy. Oczywiście potrzebna jest do tego
ogromna cierpliwość i równie wielka wiara.
Moja
ocena 4/6
Za
możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu
Illuminatio, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.