Nie
przywykłam do informacyjnych wpisów, ale muszę wyjaśnić kwestię
swojego (niebawem) sporadycznego bywania w blogowisku. Jak wspomniałam w
poprzedniej noce, zmiany u mnie nastały olbrzymie, szczególnie
wiele zmieniło się w sferze zawodowej, otóż (hura!) dostałam
pracę w swojej wymarzonej księgarni, co prawda na razie tylko na
sezon, ale radość jest. Samo przez się,
wolny czas powoli staje się dla mnie abstrakcją, tym bardziej że niebawem
zacznie się boom podręcznikowy i chciał czy nie, ugrzęznę.
Oczywiście czytać będę, to się nie zmieni. Moja biblioteczka czeka
na poznanie, poza tym dzisiaj dodatkowo zaopatrzyłam się w kolejne tytuły
- będzie chwila z lekturą i chwila... z ciasteczkiem ;-)
Mimo że nie będę mogła sobie pozwolić na tak częste, jak kiedyś, wpisy czy wizyty w Waszych wirtualnych progach, to jednak będę podglądać, podczytywać, a jak mnie coś wzruszy, to i słów kilka rzeknę, a co!. Tymczasem proszę o trzymanie kciuków za misję "nowa praca", swego czasu myślałam, że wiem sporo o świecie książki, myliłam się, niewiele wiem, dlatego życzcie mi powodzenia :-)