25 czerwca 2013

Życie to ciągłe wyzwanie

Nie przywykłam do informacyjnych wpisów, ale muszę wyjaśnić kwestię swojego (niebawem) sporadycznego bywania w blogowisku. Jak wspomniałam w poprzedniej noce, zmiany u mnie nastały olbrzymie, szczególnie wiele zmieniło się w sferze zawodowej, otóż (hura!) dostałam pracę w swojej wymarzonej księgarni, co prawda na razie tylko na sezon, ale radość jest. Samo przez się, wolny czas powoli staje się dla mnie abstrakcją, tym bardziej że niebawem zacznie się boom podręcznikowy i chciał czy nie, ugrzęznę. Oczywiście czytać będę, to się nie zmieni. Moja biblioteczka czeka na poznanie, poza tym dzisiaj dodatkowo zaopatrzyłam się w kolejne tytuły - będzie chwila z lekturą i chwila... z ciasteczkiem ;-) 


Mimo że nie będę mogła sobie pozwolić na tak częste, jak kiedyś, wpisy czy wizyty w Waszych wirtualnych progach, to jednak będę podglądać, podczytywać, a jak mnie coś wzruszy, to i słów kilka rzeknę, a co!. Tymczasem proszę o trzymanie kciuków za misję "nowa praca", swego czasu myślałam, że wiem sporo o świecie książki, myliłam się, niewiele wiem, dlatego życzcie mi powodzenia :-)