26 marca 2013

Początki detektywistyczej kariery

Jacek Getner

PAN PRZYPADEK I TRZYNASTKA

Wydawnictwo: Poligraf
Data: 2013
Stron: 202
Oprawa: Miękka



Z okładki, a także ze strony autorskiej Jacka Getnera pisarza, scenarzysty i dramaturga, dowiadujemy się, że „Pan Przypadek i trzynastka” jest pierwszą z czternastu książek opowiadających o przygodach wyjątkowej persony, nijakiego pana Przypadka; mężczyzny blisko lat trzydziestu, prowadzącego żywot niebieskiego ptaka.

Pomimo wielu wad, Jacek Przypadek jest wyjątkowo spostrzegawczym i inteligentnym osobnikiem. Zalety te stały się powodem dla którego Irmina Bamber poprosiła Jacka o wyjaśnienie zagadki skradzionych obrazów. Samozwańczy detektyw podejmuje wyzwanie, przy okazji narażając się przysadzistemu podkomisarzowi Łosiowi. Jednak na sprawie obrazów się nie skończy, ponieważ Przypadek będzie musiał jeszcze znaleźć sekretną skrytkę i rozwiązać sprawę kradzieży sztuki „Trzynaste krzesło”.

Wydawałoby się, że „Pan Przypadek i trzynastka” jest jedną rozbudowaną powieścią, ale według mnie, lektura ta zawiera trzy opowiadania, które utrzymane są w klimacie klasycznego kryminału, z mocno zarysowaną fabułą i dynamiczną akcją, w której elementy układanki składają się na zaskakujący finał. Postacie literackie są niesamowicie wyraziste, czasami wręcz przerysowane, jednak humorystyczny nastrój tychże tekstów, pozwala czerpać niemałą przyjemność z czytania, tym bardziej że autor okrasił historie sporą dawką humoru, dużą dozą ironii oraz elementami damsko-męskich podchodów i spisków.

Jacek Getner sprawnie operuje piórem. Potrafi zainteresować czytelnika, sprytnie wodzi go z nos, tworząc wiele mylnych tropów, szczególnie że postaciom nie brakuje cech, które mącą w głowie i utrudniają wskazanie winnego. Pikanterii dodają związki Przypadka, które – powiedzmy – należą do specyficznych, osobliwa przyjaźń z „Młodym Bogiem seksu”, a także swoiste relacje rodzinne. Bez wątpienia atutem książki jest utrzymanie jej w duchu detektywistycznej powieści, z bohaterem detektywem-amatorem, wykorzystującym w śledztwie metodę dedukcji. Tym samym, lektura ta nawiązuje klimatem do powieści z Sherlockiem Holmesem w roli głównej, co czyni ją pozycją atrakcyjną dla miłośników intelektualnych rozgrywek.

„Pan Przypadek i trzynastka” jest książką bardzo sympatyczną, która wyjątkowo dobrze sprawdza się w roli lektury łatwej, lekkiej i przyjemnej. Dlatego polecam ją jako niezawodny lek na chandrę, który wykorzystując bohaterów z łobuzerski wdziękiem i przenikliwością, oraz pomysłowe zagadki, wprowadzi w dobry nastrój. 


Przypominam, że jeszcze dzisiaj, do północy, można zgłaszać po antologię "Dziedzictwo manitou".