
Z innej beczki, nie wiem czy wiecie (pewnie nie wiecie), ale jestem wielką fanką twórczości Stefana Dardy, a szczególnie jego cyklu powieściowego zatytułowanego "Czary Wygon", dlatego niesamowicie ucieszyła mnie premiera książki "Czarny Wygon. Bisy", na którą czekałam bardzo dłuuugo, radość była podwójna, bo udało mi się dotrzeć na spotkanie autorskie zorganizowane w Zamościu i zdobyć powieść z autografem.
Książce nie pozwolę za długo leżeć na półce, wieczorem w ciszy i spokoju zacznę kolejny sezon ze Starzyzną, oj, będą ciary jak nic.
Żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr, to przedstawiam swój tygodniowy, no ciut dłuższy niż tygodniowy, plan czytelniczy, na pierwszy ogień idą Bisy, a później jak się uda.
Za to jutro recenzja "Dotyku ciemności" Karen Chance.
Żeby już nie przynudzać, uciekam do poobiedniego mycia naczyń, bo później zapinam swoje piesy w szelki i gonimy stadem w las, w końcu niedzielne kalorie trzeba gdzieś spalić :)
Życzę wszystkim przyjemnej i efektywnej niedzieli, trzymajcie się dzielnie, bo jutro Was nawiedzę ;)