2 listopada 2012

Freak City

Katrin Schrocke

FREAK CITY

Wydawnictwo: Dreams
Data: 2012
Stron: 224


Widzę, że myślisz.
Myślę, że czujesz.
Czuję, że chcesz,
ale nie słyszę cię.

Opis na okładce książki „Freak City” informuje, że jest to poruszająca opowieść o rodzącym się uczuciu nastolatków – dla nastolatków, teoretycznie nie powinna zaskoczyć ani zainteresować czytelnika, który już od prawie dwóch dekad nastolatkiem nie jest, ale z tej racji, że w powieści poruszany jest bardzo ważny temat, bo dotyczący osób niesłyszących, to lektura ta oprócz tego, że umila czas sympatyczną historią miłości, to jeszcze dostarcza podstawowych informacji na temat postrzegania świata przez osoby Głuche.

Podejrzewam, że większość z nas, niewiele wie o ludziach żyjących w świecie ciszy, co więcej często rządzą nami stereotypy, które są krzywdzące dla osób niesłyszących. Panuje przekonanie, że jeśli ktoś jest głuchy to również jest upośledzony umysłowo, często takie osoby są lekceważone i traktowane jak ludzie drugiej kategorii, takie zachowanie jest karygodne i niesprawiedliwe. W Polsce żyje około 100 tysięcy osób niesłyszących, prawie 900 tysięcy to ludzie słabo słyszący, wyobraźmy sobie jak muszą się czuć w świecie zdominowanym przez dźwięki; telefony, dzwonki, muzyka, klaksony, hałas to takie normalne... dla nas, ludzi korzystających ze wszystkich zmysłów. Z medycznego punktu widzenia głuchota to schorzenie, ale niedosłyszący odbierają ją całkiem inaczej, mają swoją kulturę, język i specyficzne poczucie humoru. Po lekturze powieści Kathrin Schrocke, zagłębiłam się w problemy osób niesłyszących i od teraz całkiem inaczej zacznę patrzeć na ten temat, a wszystko dzięki książce „Freak City” w której trafiamy na prostą opowieść o miłości, która musi się zmierzyć z uprzedzeniami i milionami trudności.

Źródło
Mika ma 15 lat i niedawno rozstał się z Sandrą, swoją wielką miłością. Chłopak ciągle szaleje na punkcie swojej byłej dziewczyny, jednak kiedy spotyka atrakcyjną, pełną energii Leę, jego myśli zaczynają krążyć wokół tej czarnowłosej piękności, a fantazje o Sandrze powoli schodzą na drugi plan. Problem zaczyna się w momencie, w którym Mika dowiaduje się, że Lea jest głucha. W pierwszej chwili ta wiadomość go zniechęca, ale po pierwszym szoku, próbuje nawiązać kontakt z dziewczyną, tym bardziej, że Lea czaruje go swoim bezpośrednim stylem bycia, odwagą i poczuciem humoru. Niestety dostęp do świata ciszy nie jest łatwy, pomimo tego, że Mika intensywnie uczy się języka migowego, to wiele ograniczeń wydaje się być barierą nie do pokonania, ale kiedy w sercu chłopca zaczyna tlić się ogień miłości, odnajduje w sobie siłę do walki z przeciwnościami.

Opowieść nie należy do skomplikowanych, również nie zaskakuje w jakiś szczególny sposób i nie szokuje, jednak z racji na opisywany problem jest cennym źródłem wiedzy, w którym odnajdziemy wiele istotnych informacji odnośnie osób niesłyszących. Mnie bardzo się podobało, że autorka na podstawie niewyszukanej historii romansu, opisała kluczowe kwestie dotyczące rozbieżności pomiędzy widzeniem świata przez osoby słyszące i osoby Głuche. I pomimo tego, jak to ładnie określił jeden z bohaterów „w życiu są chwile, w których nie trzeba mówić” to jednak komunikacja werbalna znacznie ułatwia kontakty międzyludzkie.

„Freak City” nie nastręcza problemów podczas czytania, przystępny język, logiczna treść, plus rzeczowo wyjaśniona problematyka oraz wyraziste portrety psychologiczne nastoletnich bohaterów, czynią tę książkę czarującą i mądrą lekturą, ale jeśli liczycie na intensywną akcję i szalone wyczyny, to możecie się rozczarować. Jako że należę do czytelników mocno dorosłych, to czytanie o piętnastolatkach popijających drinki, uprawiających seks i bawiących się do rana na imprezach było dla mnie zniechęcające i szokujące (jak widać nie nadążam za współczesnością), to jednak zdecydowanych opisów i mocnych akcentów brakuje tej powieści, fabuła należy do tych spokojniejszych i pozbawionych dramatyzmu. Zakładam, że nie o nadzwyczajne tempo w tej książce biega, ale o jej istotę i wyraźny komunikat, dlatego „Freak City” polecam czytelniom lubiącym nieskomplikowane historie, i zainteresowanym życiem niesłyszących osób.


Tekst znajdujący się na samej górze tego wpisu, to przetłumaczony fragment piosenki "Nur Ein Wart" zespołu Wir sind Helden. Nie przypadkowo zacytowałam ten tekst, gdyż ma on swoje miejsce w treści książki, a poza tym jest... idealny. Przetłumaczony w całości można zanaleźć na stronie Tekstowo.pl