31 lipca 2012

Rodzina Pompadauz

Franziska Gehm

RODZINA POMPADAUZ
Purkająca świnia z obwisłym brzuchem

Wydawnictwo: Dreams
Data: 2012
Stron: 208



Zacznę od końca. Jeśli kochacie rezolutne opowieści o rozbrykanych dzieciakach, których wyobraźnia do psocenia nie zna granic, to koniecznie musicie przeczytać „Rodzinę Pompadauz” Franziski Gehm, pisarki oraz tłumaczki, autorki wielu książek dla dzieci i młodzieży w których specyficzny humor i oryginalne postacie zdobyły szerokie grono wielbicieli, do których od niedawna należę również ja.

Dlaczego ta książka jest taka wyjątkowa? i dlaczego koniecznie przeczytać?

Wyjątkowa jest dlatego, że pomimo nieodkrywczego pomysłu na fabułę - podróży w czasie - książka zachwyca oryginalnym wykonaniem, które jest banalnie proste, a jednocześnie urocze, szalenie zabawne i … mroczne. Poza tym opowieść o zagubionym w czasie hotelu, którego mieszkańcy i obsługa to iście nieziemskie postacie, zapewnia doskonałą rozrywkę. Niejednokrotnie wybuchałam śmiechem, ale też z niepokojem oczekiwałam na rozwój wypadków.
Odpowiedź na drugie pytanie jest oczywiste, skoro dorosły czytelnik odnajduje radość z czytania tej sympatycznej powieści, to starsze dzieci i młodzież bezapelacyjnie pokochają tych unikatowych bohaterów, którzy oczarowują swoim zachowaniem oraz zabawnymi, ale bardzo trafnymi ocenami otaczającej ich rzeczywistości, a proszę mi wierzyć mają co komentować.

Otóż, August Pompadauz jest właścicielem stylowego hotelu Piękne Chwile. Sam hotel, jak również jego obsługa i mieszkańcy są wyjątkowi. Wśród całej masy dziwnych lokatorów jest też Kierkegaard - papuga superptak i co najważniejsze, cesarzowa Ingebork czyli świnia z obwisłym brzuchem. Zestaw niekonwencjonalnych postaci dopełnia Jonni „Piekielna Ręka”, wierny kompan oraz niezawodny towarzysz makabrycznych zabaw wymyślanych przez córkę dyrektora Kasmirandę, fankę ścinania głów.
Rodzinka żyje sobie spokojnie w miasteczku Rippelpolde w roku 1912, niestety dziwna anomalia pogodowa sprawia, że hotel wraz z mieszkańcami przenosi się o 99 lat w przyszłość. Wszyscy są w szoku, rok 2011 jest dla nich koszmarem. Dyrektor ma ogromy problem, jak wyjaśnić zaistniałą sytuację i uspokoić nerwowe nastroje, szczególnie że wśród podróżników w czasie jest też posterunkowy Knorplu, tajemnicza madame Zaza oraz dystyngowana rodzinka z przeuroczą córeczką. Sytuacja wydaje się być patowa, wszystko się zmienia, kiedy dzieci poznają Milforda syna właściciela fabryki kiełbasy, wtedy to misja „powrót do przyszłości” zaczyna nabierać tempa.

Podróż w czasie to temat, który często przewija się w literaturze, nie jest on szczególnie oryginalny, ale o dziwo zawsze intryguje, co jak co, ale łamanie zasad czasu i przestrzeni niepokoi, ale też zachwyca i to się raczej szybko nie zmieni.
Ilustracja F. Harvey  www.harvey-artworks.de
Pojawienie się w z wielkim hukiem rodzinki Pompadauz w roku 2011, która sprawnie funkcjonowała na początku XX wieku jest wydarzeniem wstrząsającym. Współczesność gorszy naszych bohaterów, zachwyca i przeraża, jednak powrót do domu jest dla nich zadaniem priorytetowym, przełamując swój strach ruszają w miasto, zaskakując okolicznych mieszkańców swoim strojem i postępowaniem. Kontrast pomiędzy teraźniejszością a przeszłością jest bardzo wyraźny, zderzenia tak dwóch różnych światów jest niesłychane, tym bardziej, że autorka ma niesamowite poczucie humoru i bawi czytelników ciekawą interpretacją wydarzeń, czarnym dowcipem oraz osobliwą kreacją postaci. Dodam jeszcze, że książkę zdobią pocieszne czarno-białe ilustracje autorstwa Franziski Harvey, które skutecznie umilają czas spędzony z lekturą. 
 

Pierwszą część opowiadającą o przygodach rodziny Pompadauz czyta się doskonale, to zabawna i interesująca pozycja, która wywoła uśmiech i sprawi, że wraz z grupą przyjaciół zostaniemy odkrywcami i udamy się na poszukiwanie rzeczy nieistotnej, a jednocześnie tak ważnej dla Augusta Pompadauz. Zachęcam do poznania tej wyjątkowej książki.

 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Dreams, a także portalowi Sztukater.