24 października 2011

Powiedźmy sobie prawdę

Wpadłam na chwilę, na sekundę - konkretniej, w celu informacyjnym :). 
Nastały pracusiowe czasy, więc proszę o  wybaczenie, jeśli będę wpadała rzadziej niż ustawa przewiduje.

Bywam podła, jednak czasami coś mnie tyka, dobroć?, czy jak to tam zwał?... 
Kiedyś, kiedyś florystką byłam, wiedza została więc wykorzystać ją trzeba  - pomagam koleżance, w jej kwiaciarni przerzucamy się kwiatami, podkładami, siatkami i innymi cudami... pierwszy listopad tuż tuż, a ona nie gotowa. 

Po całym dniu plątania na książkę ciężko spojrzeć, ale oczywiście czytam, a jakżeby inaczej, "Mały zloty pierścionek", mam nadzieję że za dni kilka ukarze się recenzja - no w końcu  muszę jakoś przetrawić te 500 stron :D