25 lipca 2012

Leśniczówka

Ewa Formella

LEŚNICZÓWKA

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data: 2011
Stron: 122





Debiutancka książka Ewy Formelli „Leśniczówka”, wydaje się być przeciętną publikacją z mało ciekawą okładką oraz fabułą znajomo brzmiącą, ot takie niepozorne coś, co niekoniecznie kusi. Muszę przyznać, że miałam opory przed tym, żeby zabrać się za czytanie tej pozycji, zawsze obawiam się, że niewielka liczba stron (122) przekłada się na jakość treści. Na szczęście uprzedzenia rzuciłam w kąt, z czego bardzo się cieszę, ponieważ „Leśniczówka” okazała się czarującą historią, która przenosi czytelnika do miejsca gdzie ludzie i otoczenie są lekarstwem na zbolałą duszę.

Emilia jest trzydziestodwuletnią wdową, mamą trójki sympatycznych dzieciaków, która przyjeżdża do odziedziczonej po rodzicach niewielkiej leśniczówki. Małżeństwo Emilii nie należało do udanych i kiedy w wyniku tragicznego wypadku ginie jej mąż, kobieta wykorzystuje możliwość zamieszkania w miejscu odosobnionym, otoczonym błogą zielenią aby odzyskać spokój ducha oraz zacząć życie od nowa. Już pierwszego wieczoru kobieta czuje, że nowe miejsce ma dla niej magiczną moc; obawy o dalszy los bledną, ogarnia ją wewnętrzny spokój, Emilia czuje się tak, jakby od zawsze mieszkała w tej leśnej oazie. Prawdopodobnie jej nowy dom ma pozytywną aurę, która wpływa również na sny naszej bohaterki. Tyle że powtarzające się marzenia senne zaczynają niepokoić nową gospodynię... najwyraźniej jakaś siła chce jej coś przekazać.

Książka Ewy Formelli jest magiczna nie tylko dlatego, że przyjemny styl pisania autorki sprawia, że opowieść o losach Emilii czyta się się lekko, a tekst czaruje melancholią w której trafiamy na melanż różnych odcieni emocji, ale dlatego, że fabuła skrywa w sobie inny wymiar, tajemniczy, ponadnaturalny.
Opisana historia ma pozytywną energię, być może jest to zasługa tła, które wprawia w błogostan. Plastyczne opisy przyrody oddają urok natury, Pani Ewa kreśli sugestywną scenerię w której czytelnik - zapominając się - będzie próbował zaczerpnąć świeżego powietrza przesiąkniętego zapachem sosen, letnim deszczem i soczystym kolorem chabrów. Jednak urokliwe tło to niejedyny walor tej książki, ponieważ wielkim atutem „Leśniczówki” są postacie stworzone z rozmachem i wyobraźnią. Obawiałam się, że ze względu na małą objętość treści, autorka nie podała temu zadaniu, a tu proszę, takie miłe zaskoczenie.

Bardzo podobało mi się w książce, że na tak niewielu kartach mamy pełny wachlarz wzruszeń, jest nieblaknąca nadzieja, trudne wspomnienia, rodząca się przyjaźń, a także miłość, która błądząc po leśnych dróżkach próbuje trafić do celu. W przyjaznej zieleni skrywa się też magia dawnych lat i tajemnica, która czeka na odkrycie. Żałuje tylko, iż ostatecznie ten sekret nie ma aż tak wielkiej mocy na jaką się czeka, ale być może to tylko moje odczucie.

Leśniczówka” to optymistyczna opowieść o miejscu w którym wszystko jest możliwe, gdzie przyjaźni ludzie oraz niezwykłe otoczenie pozawalaja odnaleźć własną tożsamość i znaleźć drogę do szczęścia. Książkę polecam czytelnikom, którzy uwielbiają barwne opisy przyrody, jak również ciepłe historie o miłości i wielkiej przyjaźni.

Moja ocena 5/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.